- Louis? Co ty tu robisz?
- No jak to co? Przyszedłem odwiedzić moją małą siostrzyczkę. - Powiedział i przytulił ją. - Słyszałem o wypadku.- Wyszeptał do jej ucha. - Nic ci nie jest?
- Nie. Wszystko w porządku. - Odpowiedziała i uwolniła się z jego uścisku. Zza jego ramienia wyłoniła się szczupła sylwetka. - O Eleanor. Cóż za niespodzianka. - Odparła z sarkazmem i otworzyła drzwi szerzej by jej goście mogli wejść.
- Miło mi cię widzieć słonko. - Zaszczebiotała przesłodzonym tonem ze sztucznym uśmiechem na twarzy. Nigdy nie lubiła Eleanor bo w odróżnieniu do jej brata wiedziała jakie świństwa wyprawia za jego plecami. Prawda była taka, że chodziła z nim tylko dla kasy. Za każdym razem kiedy Alex ją widziała miała ochotę powyrywać jej wszystkie włosy.
- Podobno miałaś wypadek. Jak widzę szkody są trwałe. - Syknęła w przejściu i nadepnęła jej na nogę.
Gotując się ze złości zamknęła drzwi, ale w ostatniej chwili ktoś zablokował je nogą.
- Hej! A ja? - Oburzył się nieznajomy i wepchnął się środka. Zakryła usta dłonią a oczy jej zaszły łzami.
- Liam? - Zapytała z niedowierzaniem i rzuciła mu się na szyję.
- Alex. - Wyszeptał i wtulił twarz w zagłębienie jej szyi.
- Tak za tobą tęskniłam. - Wychrypiała. - Ale... dlaczego wróciłeś.
- Nie mogłem już dłużej wytrzymać bez ciebie. - Może to brzmi jakby byli parą, ale tak naprawdę Liam i Alex byli najlepszymi przyjaciółmi. Znali się od dziecka i odkąd pamiętała zawsze się nią zajmował kiedy Louisa nie było. Liam i Alex
- Wejdź. - Powiedziała i zrobiła mu miejsce. Chłopak wszedł do środka.
Usiadła na kanapie. Obok siebie miała przyjaciela a przed sobą brata i jego dziewczynę.
- No więc... co tu robicie? Bo na pewno Eleanor nie chciała mnie widzieć z własnej woli. - Louis spojrzał na ciebie z dezaprobatą.
- Rodzice chcieli wiedzieć co u ciebie. - Odparł chłodno.
- O... - Zdziwiona podrapała się po głowie. - To oni jeszcze mnie pamiętają?
- Przestań. - Rozkazał. - Przecież dobrze wiesz, że żałują tego co zrobili.
- Nic mnie to nie obchodzi. - Ucięła temat. - Nie mam zamiaru o nich mówić. Jeśli tylko po to tu przyszedłeś to możesz już wyjść. - Wstała i popatrzyła na nich z góry. - Chyba sami traficie do drzwi?
Eleanor prychnęła, wstał i wyszła z pokoju.
- Elka! Poczekaj! - Zawołał za nią Louis. - Zastanów się nad tym. Przyjadą tu za tydzień. Pa. - Pożegnał się i wyszedł. Z westchnieniem usiadłaś koło Liama i oparłaś głowę na jego ramieniu.
- Dlaczego to wszystko jest takie skomplikowane?
Zanim zaczniecie nazywać mnie hejterką chcę powiedzieć, że nie chciałam nikogo obrazić jeśli chodzi o Eleanor
Kocham, kocham, kocham <3 <3
OdpowiedzUsuń