Rozdział 2
Otworzył oczy. Dookoła rozlegało się oślepiające światło. Dopiero po chwili w tej jasności zarys twarzy dziewczyny. Zobaczył jej głęboko niebieskie oczy i długie, czekoladowe włosy. Po jej minie było widać zakłopotanie, strach i panikę. Wtedy wszystko stało się dla niego jasne. Zrozumiał powagę sytuacji. Otrząsnął się. Próbował wstać lecz ból w nodze i żebrach uniemożliwił mu to. Poczuł się bezwładny.
Usłyszał westchnienie ulgi. Coś mokrego i ciepłego spadło mu na policzek. Ostrożnie podniósł rękę i starł z twarzy łzę dziewczyny o niebieskich oczach. Obraz zamazał się i chłopak opadł na łóżko.
Zrozpaczona Alex potrząsnęła ręką nieznajomego.
A - Doktorze! Co się stało?! Czy on nie żyje? - Dorosły mężczyzna spojrzał na nią znudzonym i poirytowanym wzrokiem.
D - Nie. Jest po prostu wyczerpany. Jego organizm potrzebuje odpoczynku. Wróć jutro kiedy będzie w lepszym stanie. - Powiedział i siłą wyciągnął dziewczynę z pokoju. Alex wyszła ze szpitala i wsiadła do czarnego Jeepa z wgnieceniem na masce. Oparła głowę o kierownice. Była wyczerpana bo przez całą noc czuwała przy potrąconym przez nią chłopaku. Dziewczyna wyjechała z parkingu i pojechała do domu. Przez całą noc nie zmrużyła oka przez narastające poczucie winy.. Przecież gdy ona leży w łóżku on może przechodzić męczarnie. Wyobrażała sobie siebie w więziennym uniformie, który będzie musiała nosić przez resztę swojego życia. Właśnie zastanawiała się jak urządzi swoją celę w więzieniu gdy zadzwonił budzik. Alex wstała z łóżka i pobiegła do łazienki. Wyglądała okropnie. Potargane włosy sterczały na wszystkie strony a pod przekrwionymi oczami wisiały wory na pół twarzy. Dziewczyna szybko się umyła i ubrała w czarne rurki i zwiewną, niebieską tunikę a na nogi włożyła martensy do połowy łydki. Wzięła do ręki białą, skórzaną torbę, do której włożyła klucze i komórkę. Przed wyjściem wzięła przeciwsłoneczne Ray-Bany, żeby zakryć oczy. Cudem dojechała do szpitala przy okazji wywołując panikę w grupie staruszków stojących przed wejściem. Przed drzwiami do pokoju chłopaka stał ten sam lekarz, który wyciągnął ją stamtąd poprzedniego dnia. Spojrzał na nią zamglonymi ozami.
L - No, nareszcie jesteś. - Alex zatrzymała się obok niego.
A - To pan na mnie czekał?
L - Powiedział, że nie porozmawia ze mną dopóki nie zobaczy ciebie.
A - Ale kto? - Doktor wskazał na okienko w drzwiach. Spojrzała w tamtym kierunku i zobaczyła przez nie mulata wiercącego się niespokojnie na łóżku. Alex chciała wejść do środka, ale lekarz powstrzymał ją.
L - Uważaj na to co mu powiesz. Dość mocno uderzył głową o asfalt i nie pamięta kilku dni z przed wypadku. Pooli będzie sobie wszystko przypominał co się działo, ale to trochę potrwa. - Dziewczyna kiwnęła głową i weszła do środka
No i jak się podoba rozdział 2? :P
świetny ma być dalej a jak nie to cię znajdę, wracając świetny rozdział ♥
OdpowiedzUsuń59 year old Web Developer II Ferdinande Croote, hailing from Vancouver enjoys watching movies like "Sea Hawk, The" and Web surfing. Took a trip to Laurisilva of Madeira and drives a Mercedes-Benz 540K Spezial Roadster. ich wyjasnienie
OdpowiedzUsuń