poniedziałek, 31 grudnia 2012

UWAGA!!!

Mam do Was prośbę. Czy mogłybyście podawać dalej tego bloga, żeby więcej ludzi go czytało? Im więcej komentarzy, tym częściej będę pisać dalsze części. Dlatego proszę, proszę, proszę udostępniajcie, polecajcie i komentujcie. Z góry dziękuję :)

wtorek, 18 grudnia 2012

Rozdział 3

Pokój chłopaka nie był duży. Właściwie to przypominał przerośnięty schowek na miotły. Pod ścianą pomalowaną na biało stało łóżko z białą pościelą. Obok niego stała mała BIAŁA szafka nocna a na podłodze o BIAŁYCH kafelkach leżały BIAŁE kapcie. Jak zapewne się już domyśliliście wszystko było tego koloru. Alex była kolorową plamą na tle pomieszczenia. Usiadła na (o zgrozo) białym krześle i popatrzyła na nastolatka.
A - Cześć - Powiedziała nieśmiało i uśmiechnęła się do niego ciepło. Chłopak popatrzył na nią badawczo tak jakby chciał ją ocenić. Alex nie przyglądała się mu wcześniej i dopiero teraz przekonała się, że jest bardzo przystojny. Miał czekoladowe oczy i czarne włosy. W jednym uchu miał kolczyk w kształcie gwiazdki. Jego skóra była orzechowa i bez skaz.
A - Jestem Alex - Dodała szybko widząc jego pytające spojrzenie.
Z - A ja Zayn - Odparł. "Hmm Zayn? Ładne imię" Pomyślała. Zapadła niezręczna cisza.
A - Czy... Pamiętasz co się stało? - Zapytała zażenowana.
Z - No cóż... Pamiętam tylko, że stałem na środku ulicy a chwilę później przejechał mnie samochód no i... jak się obudziłem to byłem w szpitalu i... wtedy zobaczyłem ciebie. - Zakończył swoją wypowiedź. Dziewczyna patrzyła na niego z niedowierzaniem.
A - I tylko tyle?
Z - Mhm. Znaczy tak mi się zdaję.
A - To znaczy, ze nie pamiętasz dlaczego byłeś na tej ulicy i wydarzeń przed wypadkiem?
Z - Niestety. - Odparł chłopak ze smutkiem.
A - Wielka szkoda. Mogłabym się chociaż trochę o tobie dowiedzieć.
Z - Ach. Myślę, że nie dużo straciłaś. Ale ty na pewno możesz coś o sobie powiedzieć. - Dziewczyna na chwilę zamilkła. Jej oczy momentalnie stały się mokre. W jej przeszłości też nie było kolorowo. Chłopak świadom już tego chrząknął, mrugnął oczami i na chwilę oboje zamilkli. Po krótkiej chwili chłopak chcąc zabić tą onieśmielającą ciszę powiedział.
Z - Nie ty jedna. - W chwili gdy to usłyszała dziewczyna otrząsnęła się i przeprosiła za to, że się zamyśliła. Sięgnęła do torby, z której wyjęła czekoladę, którą wcześniej kupiła w sklepie. Na opakowaniu widniał napis "Przepraszam, że ukradłem ci nerkę"
A - Niestety nie było innych. - Powiedziała i wręczyła je Zaynowi. Chłopak wziął od niej prezent i uśmiechnął się.
Z - Naprawdę nie trzeba było - Odparł i odstawił pudełko na szafkę nocną. Alex cały dzień spędziła w szpitalu rozmawiając z Zaynem i jedząc czekoladki (które swoją drogą były okropne). Bardzo jej się nie spodobało to, że lekarz kazał wyjść jej wieczorem. Pożegnała się z chłopakiem i pojechała do domu. Śnił jej się tej nocy więc nie była zadowolona kiedy rano jej marzenia przerwał dzwonek do drzwi.

Następny rozdział napiszę jak będą przynajmniej trzy komentarze bo inaczej nie wiem czy jest sens dalej pisać.